Klient ma Astrę J 1.4 turbo, sprężarka zatarta na amen, opiłki w całym układzie.
Różnica między regenerowaną a nową to jakieś 700 zł. Klient trzyma auto jeszcze ze dwa, trzy lata i pyta, czy warto dokładać.
Co byście doradzili? Bo ja się waham, bo regenerowane bywają różne.