Robię trzydzieści lat, zaczynałem jeszcze przy R12.
Ciekaw jestem, jak to wygląda u młodszych i co według was zmieniło się najbardziej. U mnie największa różnica to elektronika, kiedyś diagnostyka to były manometry i ucho.
Robię trzydzieści lat, zaczynałem jeszcze przy R12.
Ciekaw jestem, jak to wygląda u młodszych i co według was zmieniło się najbardziej. U mnie największa różnica to elektronika, kiedyś diagnostyka to były manometry i ucho.
Dwanaście lat u mnie. Największa zmiana to dla mnie ceny czynnika i to, jak bardzo zmieniły sposób wyceniania usługi.
Kiedyś czynnik był pozycją, o której się nie myślało. Dziś przy yf potrafi być większą częścią rachunku niż robocizna.
Ja dopiero zaczynam i czytam ten wątek jak kronikę. Ciekawe, co będzie za trzydzieści lat.
Osiem lat. Dla mnie największa zmiana to sprężarki bez sprzęgła. Kiedyś patrzyłeś, czy tarcza łapie, i połowa diagnostyki była zrobiona. Teraz bez skanera nie ruszysz.
O właśnie, sprzęgła. Dobre spostrzeżenie. Kiedyś dało się prawie wszystko zdiagnozować bez podłączania czegokolwiek do gniazda OBD.
Czytać może każdy, do pisania potrzebne jest konto. Zakładasz je w kilkanaście sekund.
Załóż konto Mam już konto