Mam mały warsztat, dwa stanowiska. Zastanawiam się nad stacją, ale odstrasza mnie to, że robota jest tylko od maja do sierpnia.
Czy to się w ogóle spina przy takiej sezonowości?
Mam mały warsztat, dwa stanowiska. Zastanawiam się nad stacją, ale odstrasza mnie to, że robota jest tylko od maja do sierpnia.
Czy to się w ogóle spina przy takiej sezonowości?
Spina się, ale trzeba to policzyć, a nie czuć.
Dwie rzeczy, które zmieniają obraz. Pierwsza: sezon da się rozciągnąć. Wrzesień i październik to dobry moment na naprawy, bo ludzie pamiętają, że latem nie działało, a nie ma kolejek. Marzec to kontrole przed sezonem.
Druga i ważniejsza: klimatyzacja rzadko jest samodzielną usługą. Auto na stanowisku to okazja do filtra kabinowego, przeglądu i wykrycia innych rzeczy. U mnie realny zysk siedzi w dużej mierze właśnie tam, a nie w samym nabiciu.
Policz sobie w kalkulatorze na tym forum, wpisując swoją realną liczbę aut, a nie wymarzoną.
I rozważ flotę. Jedna umowa z lokalną firmą kurierską albo taksówkową daje przewidywalny wolumen i wygładza sezon.
Czytać może każdy, do pisania potrzebne jest konto. Zakładasz je w kilkanaście sekund.
Załóż konto Mam już konto