Chcę zacząć robić próby szczelności azotem zamiast szukać barwnikiem.
Jakiego ciśnienia używacie i czy jest granica, powyżej której ryzykuję uszkodzenie parownika?
Chcę zacząć robić próby szczelności azotem zamiast szukać barwnikiem.
Jakiego ciśnienia używacie i czy jest granica, powyżej której ryzykuję uszkodzenie parownika?
Zawsze przez reduktor, nigdy prosto z butli.
Typowo 10 do 12 bar dla wspólnej próby układu osobowego. To wystarcza, żeby ujawnić nieszczelność, a nie zbliża się do granic wytrzymałości elementów.
Nie podnoś ciśnienia, żeby lepiej syczało. Parownik ma swoje limity, a rozerwany parownik oznacza demontaż deski rozdzielczej, czyli wielokrotnie większy problem niż ten, który rozwiązujesz.
Do szukania używaj formiergazu, czyli mieszanki wodoru z azotem, i detektora wodorowego. Czułość jest nieporównywalna z nasłuchiwaniem.
Dzięki, kupiłem butlę formiergazu i detektor. Pierwsza próba i od razu znalazłem nieszczelność, której barwnik nie pokazał przez dwa tygodnie.
I nigdy tlenem ani powietrzem z kompresora. Tlen z olejem sprężarkowym pod ciśnieniem to ryzyko zapłonu, a powietrze z kompresora wprowadza wilgoć i olej.
Czytać może każdy, do pisania potrzebne jest konto. Zakładasz je w kilkanaście sekund.
Załóż konto Mam już konto