Trzeci raz w tym sezonie ten sam klient, ten sam samochód, za każdym razem układ prawie pusty.
Tłumaczę, że to ucieka i że trzeba znaleźć gdzie, a on na to, że dolewka jest tańsza i żebym nie kombinował. W końcu odmówiłem i wyszedł niezadowolony.
Dobrze zrobiłem czy przesadzam?